Powitanie św. Michała Archanioła
Rozpoczęliśmy czas Nawiedzenia naszej Parafii przez św. Michała Archanioła w znaku jego figury z Groty w Gargano. Za nami powitanie i pierwszy modlitewny wieczór.
Bez fajerwerków, bez wielkiego rozgłosu, ale nie o to przecież chodzi. Chodzi o to, by w tym Niebieskim Gościu zobaczyć kogoś, kto jest zawsze blisko nas, nawet jeśli w ogóle o tym nie myślimy.
Kogoś, dzięki komu może jesteśmy lepszymi ludźmi, bo wiele zła ON do nas i na nas nie dopuszcza.
Zobaczyć w Nim Kogoś, kto chroni naszą wiarę przed jej na załamaniem, a nawet utratą.
Kogoś, kto stoi przed Bogiem i jest Nim ZACHWYCONY. Któż, jak Bóg….
Zachwyt nie potrzebuje fajerwerków, potrzebuje otwartego serca, które w końcu zaczyna bić spokojniej, jakby kochało i czuło, że jest kochane. A potem już sami stajemy się „Któż, jak Bóg”, czyli Bogiem zachwyceni.
I taki był ten dzień, za który każdemu, kto miał w nim swój udział – dziękujemy.
Zobacz Również
Wszystko, co dobre szybko się kończy… Jakie to...
Odpustem ku czci św. Urszuli na Pieczyskach uczciliśmy...



