Taki był 2025 rok
Z końcem mijającego roku postawiłem sobie kilka pytań:
Jakim Kościołem byliśmy w mijającym roku?
Czy byliśmy wspólnotą, w której stojący obok mogli zobaczyć Pana Boga?
Czy byliśmy domem, w którym może nie zawsze idealnie, jak to w każdej rodzinie, ale z otwartością i szacunkiem przyjmowaliśmy każdego?
I robiąc sobie taką małą retrospekcję wstecz, mogę powiedzieć dzisiaj, że jesteśmy KOŚCIOŁEM ŻYWYM.
Jesteśmy Kościołem zbudowanym z pięknych i dobrych ludzi, nie udających nikogo i niczego,
i choć mających swoje zdanie, może i swoje wady,
(nikt z nas nie jest od nich wolny),
to razem, tworząc wielokrotnie wspólnotę modlitwy, zasłuchania w Słowo Boże,
tworzyliśmy przez ten czas Kościół, w którym jeśli ktoś chciał, to mógł znaleźć Pana Boga.
Albo przynajmniej mógł dać sobie szansę i okazję do tego, by Go poszukać.
Niech i tak będzie w roku, który nas czeka,
Nowym, nieznanym, ale wciąż pełnym bliskości Pana Boga 
Zobacz Również
Niedziela Palmowa to początek Wielkiego Tygodnia. Czcimy ten...



